
Spis Treści
Info od redakcji!
Z przykrością musimy stwierdzić iż nie ma kilku planowanych artykułów, jest to spowodowane wyjazdem redaktorów. Jednak myślimy, że wydanie i tak przypadnie wam do gustu.
Redaktorzy naczelni LuizyMeduzy
5. Bezsensowo
6. 2 VS. 4
7. Egzaminy
9. Wyniki Sondy
Tak, tak moi drodzy- zbliża się koniec wakacyjnego czasu, a w Uniwersytecie Nauk Magicznych koniec Letnich Kursów Magii. Można powiedzieć, że Wielka Czystka odbędzie się właśnie po ich zakończeniu. Letnie Kursy Magii zawsze przyciągały wiele osób w porównaniu z rokiem szkolnym z oczywistych ku temu powodów: więcej czasu niż w roku szkolnym i uatrakcyjnienie spędzenia wakacji. Powraca wielu nauczycieli i przybywa nowych, zupełnie inaczej. A teraz to się kończy. Po Letnich Kursach Magii odejdzie kilkanaście osób z powodu kończących się wakacji. Nie będzie czasu do rozmów z wirtualnymi przyjaciółmi i uczenia magii. To nie znaczy, że wszyscy odchodzą i nikogo nie będzie w rok szkolny- nie to miałem na myśli oczywiście. Pozostaną pewne osoby, które będą miały chwilę czasu aby tu zostać. Szczerze powiedziawszy to będzie dla nich próba przetrwania. Czy zostaną cały rok lub odejdą po miesiącu, dwóch, trzech albo później się rozstaną z UNM? To tylko kwestia czasu. Teraz powiem kilka słów podsumowania o danych osobach. Zaczę od Luizy Vercelli- rektorki. Luiza jest zdecydowanie osobą, która nadaje się na rektorkę (duże zaangażowanie w życie UNM), poświęca wiele czasu szkole, jest osobą do której można przyjść i pogadać. Luizie niektóre osoby zarzucały "swoją wyższość jako rektorki", może i czasem jej to się zdarza ale na ogół raczej nie widać tego. Co do sekretarki rektorki, Damon też wiele zdziałał dla UNM- dla przykładu np. nowa szata graficzna szkoły. Damon każdemu pomoże jeśli trzeba, wiem coś na ten temat. Czasem można mieć wrażenie, że chce być w centrum uwagi i się wyróżniać, ale w jego wieku to można uznać za normalne. Odnośnie Djody, wspomnę Szanownego Dyrektora. O nim to nawet wiele nie mogę powiedzieć, bo za często tu nie jest. Jednak to nie znaczy, że Djoda nic nie robi- nie zapominajmy, że to dzięki niemu tak naprawdę wszyscy się poznaliśmy. Z tego co wiem nasz Dyrektor ciężko pracuje i niestety ma mniej czasu na pracę w UNM. Kolejna osoba o której coś powiem, to Ashanti Knowles. Do niej uwag nikt nie ma, no może poza tym że mniej czasu poświęca UNM w porównaniu z rektorem. Teraz coś na temat Mafaldy Hopkirk, czyli Czarka. Niektórych powrót na tegoroczne Letnie Kursy Magii zdziwił i może zastanawiać co było tego przyczyną. Były nauczyciel języka elfickiego zna akademię od dłuższego czasu i przy porównaniu dawnego UNM (który jeszcze nie był akademią) z dzisiejszym lepiej wspomina tamtejsze. Odnośnie tej osoby nie mam nic do zarzucenia, może czasem aby powstrzymywał emocje i umiał docenić pracę innych. Kolejny pracownik, o którym powiem to Dyptam. Dyptam pomagal w tworzeniu stron, uczniowie może nie lubia jego lekcji, pewnie dlatego ze jest zbyt surowy. Przepraszam, za niedokończony artykuł. Dlaczego niedokończony? Nie będe was okłamywał, po prostu nie chciało mi się więcej już pisać i straciłem natchnienie.
Ten
konkurs jest podobny do ostatniego, tyle ze zamiast postaci z bajek macie do
nazwania piosenkarki/karzy lub zespoly. Poza nazwaniem ich musiscie dopasowac do
danego zespolu/wokalisty kawalek utworu plus znalezc jego tytul;P
Odpowiedzi wysylacie na
luis.90@o2.pl, czas macie do 24 sierpnia godziny 20.00. Kto pierwszy wysle
poprawne odpowiedzi zdobywa 20 pkt, pozostali mniej:P
Zdjęcie nr 1
Zdjęcie nr 2
Zdjęcie nr 3
Zdjęcie nr 4
Zdjęcie nr 5
Zdjęcie nr 6
A) I used to roll the dice
Feel the fear in my enemy's eyes
Listen as the crowd would sing:
"Now the old king is dead! Long live the king!"
B) Każdy na początku wierzy że jest dla niego plan
Ja do końca pragnę spełnić go
Chociaż cene znam
Matka zazdrość w ludziach płodzi gniew
On chce byś zawrócił z drogi swej
C) No jak odpowiedzieć sobie
No jak przezwyciężyć czas
No jak znów rozpalić ogień
który kiedyś płoną w nas
D) When I’m with You
Everything seems better
Now I know I see it all today
We were meant to be together
I’m in pain when you’re away
E) I can see you staring there from across the block
with a smile on your mouth and your hand on your c (huh!)
The story of us, it always starts the same
A boy and a girl and a (huh!) and a game
F) W samotnych bramach nocami czai się
na białych ścianach mrok wyświetla jego cień
zapada w pamięć, jak ciężki kamień,
gdy zostawia znamię
i rozerwane kłami sny.
Rózni ludzie, rózne marzenia xd
Damon_Deyros: red tube
Damon_Deyros: otwarte masz
Damon_Deyros: i tyle : /
Natalia_McColin: to moje marzenie
Nie wszystko poszło po myśli Damona : [
Mary_xD: <idzie do okna>
Mary_xD: <otwiera>
Damon_Deyros: *popycha*
Mary_xD: <przypomina sobie, że mieszka na parterze>
Czarkowi wyszlo to lepiej xd
Sabaton_Riddle_III: <Drętwota na _Maxi_King>
Damon_Deyros: zrobie
Damon_Deyros: to po Czarkowemu
Damon_Deyros: kick na Sabaton
Damon_Deyros: 1
Damon_Deyros: 0
Damon_Deyros: chwila
Damon_Deyros: niech znajde
Damon_Deyros: : / xd
** wychodzi Sabaton_Riddle_III...
Niby przedstawianie to prosta rzecz xd
_Maxi__King: Ashkael
Kate_McColin: on uczył
Potrzeba___Konsumenta___: to Demonicus o_O
_Maxi__King: elfickiego
Marcin_Parkinson: Ashkael
Potrzeba___Konsumenta___: jakis czarek xD
Em. o_O' xd
Marcin_Parkinson: a może Luiza jest kosmitą
Damon_Deyros: nie.
Damon_Deyros: bo Kosmici
Damon_Deyros: są inteligenti
Tak to jest jak się ktoś do czyjejś rozmowy wtrąci xd
Marcin_Parkinson_IV: Ang, ty mówisz że ja głupi jestem
Damon_Deyros: a jestes?
Teraz sie nie prosi o rękę! xd
Sz_Nauk_Maxi_King: Damon czyżbyś mnie prosił o nogę? ;]
Wyznania - Ave! xd
Marcin_Parkinson_IV: jaki jestem poj*bany
Marcin_Parkinson_IV: o_O
Wiktoria_Sangre_II: no jesteś
Wiktoria_Sangre_II: XDDD
Ciąg dalszy Moony i Kate xd
_Moona_: hahha
_Moona_: Mnie sie nie da wytresowac :)
_Wika_M_: nie?
Kate_McColin: czyli już wielu chciało co?
_Moona_: Dzikiej kocicy nie wytresujesz ;O
Ola_McColin: XDDDDDDDDDD
Kate_McColin: na kursy
_Moona_: Wika, cicho xD
Kate_McColin: z psami chodziłaś?
Kiedyś było "Czipsy przyszly" a dzisiaj...
Wiktoria_Sangre_II: Pizda przyszła!
Spokojna sekretarka Lui...
Explosion_x3: zamknij ryja
Explosion_x3: ;O
Myślisz że umiesz cos fajnego?
Marcin_Parkinson_IV: <wsadza ręke do ucha i drapie sie po mózgu> *-*
Ciekawe co? xd
Potrzeba___Konsumenta___: ej...
Potrzeba___Konsumenta___: mam takie cos w moich spodniach z tylu
Potrzeba___Konsumenta___: i jak siadam to boli ;/
Aż dziwne że mamy tylu uczniów! O_O
Godrick_Gryffindor: Chris
Godrick_Gryffindor: jak nie pasi
Godrick_Gryffindor: to won stad
Zawsze myślałeś, że oczy to na głowie... a tu przyjedzie taki ktoś i rozwali
życiową prawdę xd
Scarllet_Lorefield_G: oczy mi się zamykają
Scarllet_Lorefield_G: tak
Scarllet_Lorefield_G: na dupie
nc. xd
Sz_Nauk_Maxi_King: ok, idę robić kupę
Kiedys był jeszcze bardziej rozkojarzony niz obecnie xd
** wychodzi mgr_Angelika_McColin...
mgr_Damon_Deyros: Shel
mgr_Damon_Deyros: jaka
mgr_Damon_Deyros: czcionka
mgr_Damon_Deyros: xD
mgr_Damon_Deyros: :********
mgr_Damon_Deyros: SHEL!
mgr_Damon_Deyros: *-*
mgr_Damon_Deyros: Wiesz co?
mgr_Damon_Deyros: xD
_Albus_Potter_: ona poszla xD
Takie głopie, że aż mądre. Oo'
Godrick_Gryffindor: lajf is brutalxD
Nie zawsze powitanie jest miłe.
** przychodzi Cookie_Manners...
Mary_xD: Ciastek!
Mary_xD: <zgon>
Inwencja na lekcji eliksirow
Anna_Maria_Lovecraft_I: <robi wszystko z godnie z wcześniej podaną instrukcją>
xD
Nigdy nie idzćie do Lui na herbatke! xd
Prof_Luiza_Vercelli: a mrowki tez?
Prof_Luiza_Vercelli: nawet jak zzeraja ciasto
Prof_Luiza_Vercelli: cukier
Prof_Luiza_Vercelli: miod
Prof_Luiza_Vercelli: i wlaza do herbaty?
+18
Myślisz ze facetom staje jedynie przyrodzenie?
Lic_Chris_Columbus: ja wiem tylko ze proszek mi stanal
+18
Nie trzeba zadnych gier wstępnych...
Cookie_Manners: Dała sobie w powitaniu ._.
Żeby w jakiś sposób rozluźnić atmosferę UNM z
powodu zbliżających się egzaminów postanowiłem założyć ten dział. Będzie on
trwał dopóty dopóki nie wyczerpią mi się pomysły na bezsensowne tematy. xd Dzisiaj
zostanie poruszony bardzo ważny temat! Mowa tu o owadach. Jeżeli ktoś czytał w
poprzednim wydaniu wywiad z Wiką M. wie dobrze iż rektorka L.V. nie przepada za
muchami. Często usiłuje je zabić. Kiedyś przyznałą się do tego na czacie,
oczywiście przypadkiem, a po zapytaniu dlaczego ją torturowała tą ksiązką
odpowiada "em, nie torturowalam
jej? , ja ja tylko zabilam". Nie chodzi tu o zabijanie! Chodzi tu o
torturowanie. Muchy ogólnie są złe. Usiądą na gówienku na dworze, potem do domu
wlecą siadają na ciasto i potem to jesz. Dlatego można je zabijać. LECZ! Zabić,
rachu ciachu i po strachu a nie ją torturować! : / Przecież wolelibyśmy żeby nas
zabito od razu, a nie torturowano (chyba oO'? xd), więc apeluję do Was ludzie!
ZABIJAJCIE MUCHY SZYBKO I Z NIENACKA! Drugą sprawą dot. owadów w lecie, są
drogie i kochane komary. Tu nie ma co rozciągać tego tematu. Komary należy jak
najszybciej po zobaczeniu zabić ;O. Polecam odkurzacz, chyba że umiecie je łapać
ręką lub lubicie ściany ze wzorkami z płaskich komarów xd. Ostatnią sprawą są
pająki. Malutkie i słodziutkie, lub jeszcze większe i jeszcze słodsze. Nie
należy się bać pająków. Te zwykłe co łażą po pokojach, strychach itp. nie są
groźne. Gorzej jak Wam ucieknie jakis tropikalny, jadowity - wtedy możecie się
panicznie bać! Wracając do zwykłych domowych pająków, jak już je zauważycie na
podłodze, to je zostawcie! :/ A jak łażą po biurku, to weźcie kartkę, wsuńcie
pod niego i tego pająka wrzućcie za szafę! Dlaczego?! Bo pająki łapią muchy i
komary. Jedzą je! A potem wy nie musicie ich łapać. Proste i logiczne! xd
To pytanie nadal pozostaje bez odpowiedzi. Mamy
jeszcze trochę czasu do rozstrzygnięcia rywalizacji pomiędzy wydziałami. A
widzimy przecież znaczną różnicę w punktach pomiędzy 2 a 4... Jednakże dobrze
wiemy, że należy walczyć do końca, bo wszystko się jeszcze zdarzyć może.
Niedawno odbyło się zebranie 4 wydziału. Czyżby opracowali oni jakąś niezwykłą
taktykę?
A pamiętacie sam początek zbierania punktów? 2 wydział miał sporą przewagę na
pozostałymi. I co się z tym stało? Czyżby Ci uczniowie poczuli się zbyt pewnie?
No ja na przykład nie, naprawdę xDD Na lekcje przychodzą już nieliczni. (może
takie trzy osoby będą na tyle aktywne, że dadzą sobie radę z sześcioma z 4
wydziału *-*) Na pytanie „dlaczego tak się stało?” chyba nikt nie znajdzie
właściwej odpowiedzi. Po prostu nie wiemy...
„Nie poddamy się tak łatwo...” - jednakże tak twierdzi chociażby część 2
wydziału.
No a 4? Determinacja? Na lekcjach, jak już wyżej wspomniałam, widzimy ich. Są
aktywni. Prace domowe i dodatkowe również w miarę możliwości sumiennie
odrabiają. Jeśli chodzi o konkursy, to sądzę, że ilość osób z tego wydziału w
porównaniu z innymi jest znacznie wyższa, więc właśnie temu zawdzięczają oni
sporo punktów. Przykładem jest ostatni konkurs Pani dziekan 4 wydziału... Po
prostu idealnie? Ciekawa jestem, czy na egzaminach będą równie aktywni ;P
Który wydział wygra?
Po zadaniu tego pytania 15 osobom (3 z każdego wydziału i 3 nauczycielom - nie
dziekanom), głosy rozłożyły się następująco:
2 wydział - 9, czyli 60%
4 wydział - 6, to 40%
No cóż, zdania są podzielone. Ja osobiście liczę na to, że sprawdzi się zdanie
tych 60% osób, no ale co będzie to będzie. Rozstrzygnięcie pozostawiam wszystkim
uczniom ;)
I nie zapominajcie: Nie mówmy zawczasu, że coś się na pewno stanie, bo może być
inaczej...
Obawa, pewność siebie czy może
obojętność? Ja uważam, że nie ma się czego bać. Nie będzie przecież aż tak źle.
Do napisania tego artykułu skłoniły mnie
wydarzenia ostatnich dwóch tygodni i kilka artykułów w poprzednim numerze
LuizyMeduzy. Postanowiłam sobie w związku z tym zadać kilka pytań, odpowiedzieć
na nie, a potem zaapelować do czytelników Meduzy, wszystko to właśnie w tym
numerze. Ale wszystko od początku.
A oto najważniejsze informacje - co powinniście wiedzieć o egzaminach.
Poświęcimy 30 minut na wyczerpujące i oczywiście dobre odpowiedzi, aby zaliczyć
jeden z egzaminów. Ocena nie jest aż tak ważna. Byleby zdać. No chyba, że zależy
komuś na ładnym świadectwie. To em... wiadomo. Nowym uczniom przypomnę, że nie
będzie można korzystać z podręczników, gdyż biblioteka UNM zostanie zamknięta.
By zaliczyć jeden egzamin, poprawność udzielanych przez nas odpowiedzi będzie
musiała wynieść ok. 50%, a przynajmniej tak poinformowała mnie (nie do końca
jeszcze pewna) pani rektor. A aby nasze LKM (Letnie Kursy Magii) można było
uznać za zdane, powinniśmy zaliczyć minimum 7 egzaminów.
To już od poniedziałku... Ale jak ostatnio wspomniano, jeśli ktoś nie będzie
mógł napisać go w tym terminie, to jest jeszcze jeden - pierwszy tydzień
września. Tyle, że tym razem nie dostaniemy linka o konkretnej godzinie i w
konkretnym miejscu. Będzie trzeba zgłosić się do nauczyciela od danego
przedmiotu.
Mam nadzieję, że nie będę jedyną osobą, która wykorzysta tę drugą opcję? xD
No to jak tam Wasze nastroje?
Co sądzicie o egzaminach, jak czujecie się przed nimi i czy uważacie że zdacie?
Lucy Ariana Wilson z wydziału 1
„Myślę że egzaminy są dobrym sposobem sprawdzenia naszej wiedzy, ukarzą one
także
czy prowadzący nas profesorowie i doktorzy dobrze wywiązywali się ze swoich
obowiązków.
Co do mnie, czuję się dość dobrze przed tymi egzaminami, choć nie ukrywam, że z
niektórych
przedmiotów idzie mi dość ciężko. Wierzę w to, że zdam wszystkie egzaminy, choć
nie liczę
na najwyższe noty.”
Natalia McColin z wydziału 2
„Em a ktoś mówił że będę je zdawać?”
Ayumi McNeit z wydziału 3
„Zupełnie na luzie. Myślę, że fajne są takie egzaminy. No i mam nadzieję, że
zdam. xD”
Marcin Parkinson z wydziału 4
„Uważam że zdam, ale się trochę stresuję *-*
Nauczyciele mówią że będą łatwe, więc mam nadzieję że takie będą.”
A więc nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć wszystkim (którzy podejdą do
egzaminów ^^): Powodzenia! xD
Świat Magii to przede wszystkim ucieczka od smutków, trosk i skandali z życia
codziennego, a przede wszystkim najwspanialsza na świecie zabawa. Tutaj
spotykamy się, rozmawiamy ze sobą, poznajemy nowych przyjaciół. Ja w świecie
magii znalazłam moją najlepszą przyjaciółkę, ale wtedy wszystko wyglądało
zupełnie inaczej. Pełno było życzliwości i serdeczności, każdy brał tę zabawę na
poważnie, nikomu nie wadził i nikogo nie obrażał. Nic nie trwa jednak wiecznie i
przyszedł czas na zmiany. Tylko dlaczego te zmiany muszą iść ku gorszemu?
Coraz więcej jest w świecie magii jadu i złych emocji. Najprostsze przykłady
można znaleźć nawet na naszym Uniwersytecie. Podam tylko dwa, ale każdy może
sobie bez problemu znaleźć kolejne, kolejne, i kolejne, może je tak mnożyć i
mnożyć.
Lubiana przez większość profesor Shini McColin została oskarżona o faworyzację
swojego wydziału. Od dłuższego czasu wydziały II i IV ze sobą rywalizują, ale do
takich oskarżeń raczej nie dochodziło. Wiadomo, że Shini chce dla swojego
wydziału jak najlepiej, ale nie musi korzystać z takich środków, jakimi jest na
przykład wspomniana faworyzacja. Wystarczyła duża przewaga punktowa wydziału II,
a już zaczęły się długie i prowadzące donikąd dyskusje o tym, kto faworyzuje, a
kto nie, a ten jest zły bo daje robić Alchemikom listy, a ten jest świetny, bo
pozwala robić listy tylko wydziałowi IV.
Niestety najgorsza w tym wszystkim okazała się Shi, bo nie pozwoliła na to, by
ktoś ją obgadywał albo obrażał za jej plecami. Sama zainteresowana komentuje
sprawę tak:
-Uważam, że oskarżanie mnie o faworyzację to po postu strach IV przed tym, że
II może ich przegonić xd. Dlatego skupiają się na mnie, a nie widzą, że
większość to ich faworyzuje xD. Słysząc takie oskarżenia czuję się jak klamka
wśród parapetów.
Kolejnym przykładem jest artykuł w LuizieMeduzie, o którym większość osób chce
zapomnieć, a ja go teraz brutalnie przypomnę. Artykuł Anonima o Inkwizytorze
Orlando Bloomie. Anonim nie miał nawet odwagi się podpisać po tych
okropieństwach, które w tym artykule powypisywał. Orlando dobrze spełniał
funkcję inkwizytora, starał się jak tylko mógł by sprostać powierzonemu mu
zadaniu. Niestety historia skończyła się tak, że pożegnaliśmy Orlanda na
stanowisku Inkwizytora i profesora Ashkaela. Ten pierwszy zrobił słusznie, ale
nie dlatego, żeby ucieszyć jego przeciwników, ale dlatego, żeby mieć spokój (a
przynajmniej tak mi się wydaje), bo to nie byłoby przyjemne, gdyby miał dalej
wykonywać swoje obowiązki w takiej okropnej atmosferze.
Przyszła pora na mój apel. Zastanówcie się, czy warto sobie psuć zabawę takimi
awanturami i skandalami. Mamy dość takich sytuacji w realnym świecie, żeby je
jeszcze przenosić na świat wirtualny, który tworzymy my i tylko od nas zależy,
co w tym świecie się znajdzie.
Możecie teraz mówić o mnie co chcecie, nie boję się waszych reakcji
(prawdopodobnie zaraz zgłosi się do mnie ¾ wydziału IV z zarzutami, że piszę to
żeby się komuś przypodobać albo piszę tak o Orlandzie o Shinan, bo ich lubię).
Wygłaszam własne zdanie, do czego mam pełne prawo. Pozdrawiam wszystkich
serdecznie.